Nie raz słyszeliśmy o zatartym silniku. Za tym określeniem kryje się najczęściej uszkodzenie gładzi tłoków i cylindrów. Dlaczego do tego dochodzi?

 


Przyczyna jest dość prosta – dochodzi do zerwania filmu olejowego, czyli cienkiej warstwy oleju, która powinna znajdować się pomiędzy metalowymi elementami. Warunki panujące w silniku potrafią być ekstremalne, dlatego ważny jest odpowiedni stan oleju.

Zarówno jeśli chodzi o jego ilość, jak i jakość. Innymi popularnymi problemami związanymi z olejem są m.in. zatarcie i obrót panewek na wale (co może się skończyć nawet urwaniem korbowodów, albo rozerwaniem bloku silnika – to jedna z najpoważniejszych usterek silnika) oraz odkładanie się nagaru na elementach silnika. Jego nadmiar doprowadzi do szybszego zużywania się jednostki, a w konsekwencji do mniej lub bardziej poważnej awarii.

Dużym problemem jest tzw. suchy start, który występuje w momencie rozruchu silnika, zanim olej zdąży dotrzeć do wszystkich jego elementów. To właśnie wtedy chodzi do największego zużycia silnika.

Dość powiedzieć, że rozruchy odpowiadają za 90% zużycia silnika i są dla niego obciążeniem odpowiadającym nawet kilkuset kilometrowej trasie w optymalnych warunkach roboczych. Jedynie wysokiej jakości olej jest w stanie ograniczyć „suchy start” do minimum. To obecnie jeden z priorytetów w udoskonaleniu olejów.

Jak zużywa się olej?

Utrata właściwości oleju to nie tylko zmiana koloru na czarny. Wielu kwestii nie zauważymy gołym okiem. Zużycie to przede wszystkim zmiana odczynu oleju z zasadowego na kwasowy, który powoduje szlamienie, żelowanie oleju i korozję chemiczną.

Zużyciu ulegają także dodatki uszlachetniające, odpowiadające za rozproszenie sadzy, utrzymanie odpowiedniej lepkości czy powstrzymywanie pienienia. Wraz z rosnącym przebiegiem olej ulega utlenianiu oraz rozrzedzaniu przez paliwo, co jeszcze bardziej pogarsza jego właściwości. Regularna wymiana oleju jest więc konieczna, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wygląda on jeszcze tak źle.

Jak często wymieniać olej?

Częstotliwość wymiany oleju uzależniona jest od wielu czynników, lecz żelazną granicą powinno być dla nas 15 tys. km. Po tym czasie nawet w zadbanym i łagodnie eksploatowanym silniku olej straci swoje właściwości. Wielu producentów zaleca, by w szczególnie trudnych warunkach skracać ten okres o połowę, czyli do 7,5 tys. km.

Co oznaczają szczególnie trudne warunki? Chodzi tu przede wszystkim o duże obciążenie silnika, np. podczas ciągłej jazdy w górzystym terenie, z przyczepą lub w trakcie sportowej jazdy, ale niezwykle szkodliwe są także częste przejazdy na krótkich dystansach. To właśnie podczas rozruchu i rozgrzewania silnik zużywa się najbardziej. Długotrwała trasa w optymalnej temperaturze mu nie straszna.

Co robić, gdy zaświeci się kontrolka?

Aktywująca się kontrolka ciśnienia oleju potrafi wystraszyć. Nie warto jednak panikować, to nic strasznego. Ważne, by zatrzymać się jak najszybciej w bezpiecznym miejscu, zgasić silnik i odczekać kilka minut, aż cały olej spłynie do miski olejowej. Wtedy możemy sprawdzić, czy rzeczywiście go brakuje, czy może był to jedynie fałszywy alarm.

Należy wyjąć bagnet, przetrzeć go ściereczką, a następnie ponownie włożyć, wyjąć i odczytać stan. Jeśli poziom jest zbyt niski, trzeba będzie przed dalszą drogą uzupełnić, w innym przypadku zatrzemy silnik. Pomiędzy najniższym poziomem, a najwyższym mieści się ok. 1 litr oleju, więc dla bezpieczeństwa najlepiej dolać około pół litra.

Dobrze mieć litrową butelkę oleju zawsze przy sobie, dzięki temu w sytuacji kryzysowej nie będziemy musieli szukać w pośpiechu stacji benzynowej czy sklepu motoryzacyjnego.

Elektronika zamiast bagnetu

Zaglądając pod maskę wielu nowych samochodów, nie znajdziemy charakterystycznego bagnetu w jaskrawym kolorze. Jego rolę pełni elektroniczny czujnik, który sam sprawdzi, czy poziom oleju jest optymalny. W jaki sposób? Np. poprzez rozgrzanie oleju i sprawdzenie w jakim czasie zdąży się schłodzić – jest to bowiem zależne od jego objętości.

Sposoby różnią się w zależności od producentów, ale z pewnością nie znajdziemy zwykłego pływaka, jak w przypadku paliwa. Elektroniczny wskaźnik jest wygodny, lecz ma sporą wadę – jest nieprecyzyjny. Jeśli spotkamy się z komunikatem o zbyt niskim poziomie oleju, to tak naprawdę musimy uwierzyć „na słowo”. W takiej sytuacji najlepiej profilaktycznie dolać pół litra oleju.

Nadmierne spalanie oleju: Jaka przyczyna?

Nadmierne spalanie oleju to problem nie tylko zużytych jednostek, ale też wielu nowych, wadliwie wykonanych silników. Producenci chronią się przed zmasowanymi akcjami serwisowymi zaznaczając, że zużycie w ilości 1 litr/1 tys. km. jest dopuszczalne, jednak należy włożyć to między bajki.

Takie spalanie oleju świadczy o usterce silnika. Najczęstszym powodem przepalania oleju są niesprawne pierścienie tłokowe albo uszczelnienia trzonków zaworowych. Czasem winnym jest uszczelka pod głowicą. Wszystkie te usterki objawią się nie tylko ubytkiem oleju, ale też chmurą dymu wydobywającą się z rury wydechowej.

Najlepiej wyeliminować je od razu, gdyż z biegiem czasu wyrządzą więcej szkód.

Co jeszcze warto wiedzieć o oleju? Najważniejsze informacje w dużym skrócie prezentujemy na poniższej grafice.