Lśniący lakier, wypielęgnowane felgi oraz zaczernione elementy gumowe są wizytówką zadbanego samochodu. Równie ważną rolę odgrywa deska rozdzielcza – element, który oglądamy godzinami spędzanymi w aucie. Jak zadbać o deskę rozdzielczą?


 

Odpowiedź tylko z pozoru wydaje się prosta. Wystarczy udać się do sklepu i stanąć przed regałem z przytłaczającą liczbą produktów do pielęgnacji kokpitu. Płyny, spraye, zapachowe, błyszczące, matowe… Czym produkty różnią się od siebie i który najlepiej sprawdzi się w naszym aucie?

Duża paleta produktów jest nie tylko odpowiedzią na preferencje kierowców. Nie można zapominać, że deski rozdzielcze są wykonywane z różnych tworzyw – matowych, chropowatych, połyskujących, twardych i miękkich. Każde z nich nieco inaczej reaguje na pielęgnację i szczerze powiedziawszy trudno od razu stwierdzić, który produkt zapewni najlepszy efekt.

Niektóre deski rozdzielcze będą wyglądały lepiej, gdy otrzymają połyskujące wykończenie – z całą pewnością dobrze będą się w nich prezentowały kokpity, które już w fabrycznym wydaniu są lekko lśniące. Jeżeli natomiast nasz samochód został wyposażony w deskę rozdzielczą, której struktura pochłania promienie świetlne, warto spróbować matowego wykończenia.

 

Testy

Żebyście mogli przekonać, jak na różnych deskach prezentuje się lśniące i matowe wykończenie, przeprowadziliśmy eksperyment – często pytanie nas o różnicę między produktami, których efektem końcowym jest połysk lub mat. Aby możliwie dobrze zobrazować różnicę, pielęgnacji poddaliśmy tylko prawą część kokpitu.

W próbie wzięły udział trzy samochody i trzy różne produkty. Każdy z użytych płynów do pielęgnacji kokpitu nie tylko odświeżał wnętrze, ale również pozostawiał przyjemny zapach i zabezpieczał tworzywa przed promieniowaniem UV, a co za tym idzie – płowieniem i pękaniem pod wpływem promieni słonecznych.

Główną różnicą był końcowy efekt wizualny – uzależniony nie tylko od produktu, ale również tworzywa, z jakiego została wykonana deska rozdzielcza. Z przeprowadzanych wcześniej doświadczeń wiemy, że nie na każdej desce K2 Polo Cockpit lśni równie mocno.

Jak zachował się kokpit 15-letniego Nissana Almery? Po aplikacji K2 Polo odzyskał pierwotną głębię koloru i nabrał blasku. Produkt sprawdzi się w wielu starszych samochodach – przed laty samochody często otrzymywały połyskujące deski rozdzielcze.

Poza wspomnianym K2 Polo, w próbie wzięły udział również K2 Polo Protectant Mat oraz K2 Omega. Pierwszy z nich przetestowaliśmy we wnętrzu Suzuki Swift z 2008 roku. Nowoczesne wnętrze miejskiego auta wykonano z matowego tworzywa.

K2 Polo Protectant Mat tylko podkreślił ten efekt, wydobywając głębię koloru plastiku. Bezpośrednio po aplikacji widoczny był minimalny połysk, ale po wytarciu ściereczką powierzchnia stała się matowa. Warto wspomnieć, że do produktu dołączone jest mikrowłókno, którym należy przetrzeć powierzchnię.

Na koniec zostawiliśmy K2 Omega – żel zapewniający delikatny połysk. Korzystając z dołączonego do zestawu aplikatora, rozprowadziliśmy go po desce rozdzielczej 5-letniego Seata Leona. Efekt? Doskonały. Przypomnijmy, że faktura deski rozdzielczej Leona nawiązuje do włókna węglowego, a lekki połysk tylko upodobnił plastik do oryginału.

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące pielęgnacji deski rozdzielczej napisz do nas: www.K2.com.pl/pytanie.